Przepis na czekoladę dubajską krok po kroku

Przepis na czekoladę dubajską krok po kroku

Czekolada dubajska zaskakuje połączeniem intensywnej czekolady, daktyli, pistacji, kardamonu i delikatnej nuty róży. Smakuje jak połączenie praliny z luksusowej cukierni i klasycznego bloku czekoladowego, ale w bardziej dopracowanej, bliskowschodniej wersji. Sprawdza się jako elegancki prezent, słodki finał kolacji albo coś „na jeden kęs” do mocnej kawy. Wykonanie nie jest trudne, ale wymaga dbałości o temperaturę i dobrą jakość składników – wtedy całość naprawdę robi wrażenie.

Składniki na czekoladę dubajską

Poniższa ilość wystarczy na formę ok. 20×20 cm lub 16–20 grubych kostek czekolady.

  • 200 g czekolady gorzkiej (60–70% kakao, dobrej jakości)
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 80 ml śmietanki 30%
  • 40 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 60 g miękkich daktyli, bez pestek (najlepiej medjool lub podobne)
  • 40 g pistacji, niesolonych, łuskanych
  • 20 g migdałów, całych lub w słupkach
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu (lub ziarenka z 3–4 strączków, świeżo utarte)
  • 1 łyżeczka wody różanej spożywczej (opcjonalnie, ale bardzo w stylu „dubajskim”)
  • szczypta szafranu (ok. 8–10 nitek) + 1 łyżka gorącej śmietanki lub mleka do zaparzenia
  • 1 łyżka płynnego miodu lub syropu daktylowego (opcjonalnie, dla większej słodyczy)
  • szczypta soli (podkręca smak czekolady)
  • ewentualnie odrobina jadalnego złotego pyłu lub płatków do dekoracji

Przygotowanie czekolady dubajskiej krok po kroku

  1. Przygotowanie formy i bakalii
    Formę 20×20 cm wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, wygładzając dokładnie rogi. Pistacje i migdały lekko podprażyć na suchej patelni przez ok. 3–4 minuty na średnim ogniu, aż zaczną pachnieć i delikatnie się zezłocą. Odstawić do wystudzenia.
    Daktyle pokroić w mniejsze paseczki lub kostkę – tak, aby w każdej kostce czekolady znalazł się ich kawałek, ale żeby nie dominowały.
  2. Szafran i aromaty
    Szafran zalać 1 łyżką bardzo gorącej śmietanki lub mleka i odstawić na co najmniej 10 minut, żeby oddał kolor i aromat. Kardamon odmierzyć, a wodę różaną przygotować obok – przydaje się, by mieć wszystko pod ręką, zanim czekolada zacznie tężeć.
  3. Rozpuszczanie czekolady w kąpieli wodnej
    Czekoladę gorzką i mleczną posiekać drobno, im drobniejsze kawałki, tym łatwiej się rozpuszczą. Do szerokiej miski metalowej lub szklanej wsypać całość. W garnku zagotować 2–3 cm wody, zmniejszyć ogień tak, żeby tylko lekko pyrkało, i postawić na nim miskę z czekoladą tak, by dno miski nie dotykało wody.

    Czekoladę rozpuszczać, mieszając co chwilę silikonową szpatułką, aż będzie całkowicie gładka i płynna. Temperatura czekolady nie powinna przekraczać ok. 45–50°C – jeśli nie ma termometru, wystarczy pilnować, by była wyraźnie ciepła, ale nie parzyła przy krótkim dotknięciu kroplą na nadgarstku.

  4. Dodanie śmietanki i szafranu
    Śmietankę (bez tej łyżki użytej do szafranu) podgrzać osobno w małym rondelku, prawie do wrzenia, ale nie gotować. Strumieniem wlewać do rozpuszczonej czekolady, cały czas mieszając. Następnie dodać napar szafranowy razem z nerkami szafranu. Masa powinna być gładka, błyszcząca i lekko gęsta – w konsystencji przypominać dość gęsty sos.
  5. Masło, miód i przyprawy
    Do ciepłej, ale nie wrzącej masy czekoladowej dodać masło w temperaturze pokojowej, pokrojone na małe kawałki. Wmieszać aż całkowicie się rozpuści i połączy z czekoladą. Następnie dodać szczyptę soli, kardamon, miód lub syrop daktylowy (jeśli używany) oraz wodę różaną. Przemieszać spokojnie, ale dokładnie, żeby przyprawy równomiernie się rozprowadziły.

    W tym momencie czekolada powinna być jeszcze płynna, ale zauważalnie gęsta. Jeśli zaczyna zbyt szybko tężeć, można bardzo krótko podgrzać miskę nad kąpielą wodną, dosłownie przez kilkanaście sekund, cały czas mieszając.

  6. Bakalie w stylu Dubaju
    Do masy wsypać podprażone pistacje, migdały oraz pokrojone daktyle. Dokładnie, ale delikatnie wymieszać szpatułką, tak aby bakalie rozłożyły się równomiernie. Można kilka pistacji odłożyć na wierzch do dekoracji.
  7. Formowanie czekolady dubajskiej
    Masę przelać do przygotowanej formy, wyrównać wierzch szpatułką. Jeśli ma być efekt „luksusowej tabliczki”, warto rozprowadzić czekoladę na wysokość ok. 1,5–2 cm – za cienka warstwa będzie bardziej przypominać barkę, a nie pełną, mięsistą czekoladę.

    Na wierzchu delikatnie wcisnąć pozostałe pistacje oraz ewentualnie kilka pasków daktyli. Jeśli używane jest jadalne złoto, można rozsypać go symbolicznie po wierzchu, dla efektu typowo „dubajskiego”.

  8. Studzenie i dojrzewanie
    Formę odstawić najpierw na blat na ok. 20–30 minut, aż czekolada lekko przestygnie. Następnie wstawić do lodówki na minimum 2–3 godziny, a najlepiej na całą noc. W tym czasie masa zastygnie i smaki dobrze się połączą.
  9. Krojenie i podanie
    Zastygniętą czekoladę wyjąć z formy, odwracając ją razem z papierem. Ostrym nożem o długim ostrzu kroić na równe kostki lub prostokąty. Jeśli nóż lekko rozgrzeje się w gorącej wodzie i wytrze do sucha przed krojeniem, cięcia będą gładsze, a bakalie mniej będą „wyrywać” czekoladę.

Przed wstawieniem do lodówki masa powinna być płynna, ale wyraźnie gęsta – zbyt rzadka da cienką, kruchą warstwę, a zbyt gęsta może ułożyć się nierówno i stworzyć puste przestrzenie między bakaliami.

Wartości odżywcze czekolady dubajskiej

Czekolada dubajska to deser zdecydowanie z kategorii „luksusowych”, więc porcja nie musi być duża. Przy założeniu, że całość krojona jest na 20 kostek, jedna kostka (ok. 25 g) dostarcza orientacyjnie:

Kalorie: ok. 130–150 kcal
Białko: ok. 2 g
Tłuszcz: ok. 9–10 g (głównie z czekolady, śmietanki, masła i orzechów)
Węglowodany: ok. 11–13 g (w tym cukry z czekolady, daktyli i ewentualnego miodu)
Błonnik: ok. 1–2 g (z kakao, daktyli, pistacji i migdałów)

Dzięki orzechom i daktylom deser jest bardziej sycący niż zwykła tabliczka czekolady. To typ słodkości, którą podaje się w małych porcjach – w sam raz do kawy lub herbaty, zamiast kilku ciastek.

Fit wersja czekolady dubajskiej bez cukru

Jak odchudzić czekoladę dubajską i nie stracić smaku

Dla osób pilnujących cukru dobrym rozwiązaniem jest wymiana części składników na ich „lżejsze” odpowiedniki. Podstawą pozostaje dobrej jakości czekolada, ale warto sięgnąć po taką słodzoną erytrytolem lub innym zamiennikiem cukru. Zamiast klasycznej czekolady mlecznej można użyć gorzkiej 70–75% i dodać odrobinę ksylitolu, jeśli smak wyjdzie zbyt intensywny.

Śmietankę 30% da się częściowo zastąpić śmietanką 18% lub mlekiem kokosowym light, choć zmieni to trochę strukturę – masa będzie nieco mniej jedwabista, ale nadal przyjemna. Masło można zmniejszyć o 1/3, szczególnie jeśli używana jest bardziej tłusta czekolada. Daktyle są źródłem naturalnego cukru, ale też błonnika – zamiast redukować ich ilość, lepiej po prostu zrezygnować z miodu lub syropu daktylowego.

Bardzo ważne jest, żeby mimo „odchudzania” nie rezygnować z przypraw. Kardamon, szafran, woda różana i szczypta soli robią ogromną różnicę w odbiorze całości – nawet jeśli deser jest mniej słodki, dalej smakuje luksusowo i pełnie.

Jak dobrze rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej

Bez przypalenia i bez zwarzenia – praktyczne triki

Czekolada nie lubi wysokiej temperatury i wody. W praktyce oznacza to, że trzeba pilnować dwóch rzeczy: żeby woda pod miską tylko lekko się gotowała oraz żeby para ani krople wody nie dostały się do środka. Nawet kilka kropel może sprawić, że masa się zwarzy i stanie się grudkowata.

Najwygodniej jest użyć miski, która dobrze przylega do garnka – wtedy para nie uchodzi bokami, a ryzyko zachlapania jest mniejsze. Czekoladę warto siekać naprawdę drobno, bo duże kawałki rozpuszczają się wolniej i często wymagają dłuższego podgrzewania, co zwiększa szansę na przegrzanie. Mieszanie szpatułką silikonową lub drewnianą łyżką pozwala dobrze kontrolować konsystencję.

Jeśli czekolada zaczyna się rozpuszczać nierównomiernie, lepiej zdjąć miskę na chwilę z garnka i mieszać „z dala od ognia”, wykorzystując już nagromadzone ciepło. W razie potrzeby można ją ponownie na krótką chwilę postawić nad parą. Lepsze kilka krótkich podejść niż jedno długie przegrzanie.

Gdy pojawi się lekka ziarnistość lub matowy wygląd, warto dodać łyżkę ciepłej śmietanki i energicznie wymieszać. Często pozwala to „uratować” konsystencję i przywrócić gładkość masy.

Warianty i dodatki do czekolady dubajskiej

Czekolada dubajska daje spore pole do modyfikacji, zwłaszcza jeśli chodzi o dodatki i intensywność przypraw. Aura Bliskiego Wschodu zostaje, ale charakter deseru można dopasować pod konkretne okazje lub upodobania.

Luksusowy wygląd: złoto jadalne i dekoracje

Jeśli czekolada dubajska ma być prezentem lub elementem przyjęcia, warto poświęcić chwilę na jej wykończenie. Jadalne złoto – w płatkach lub jako delikatny pył – najlepiej nakładać już na lekko stężoną, ale wciąż miękką czekoladę. Dzięki temu delikatnie się przykleja i nie odpada przy krojeniu. Wystarczy kilka akcentów, nie ma potrzeby zasypywać całej powierzchni.

Dodatkowo można punktowo rozsypać kilka płatków soli morskiej w dużych kryształkach oraz dorzucić 2–3 nitki szafranu na wierzch. W połączeniu z pistacjami i daktylami daje to efekt bardzo „biżuteryjny”, bez przesady w dekoracjach. Ważne, żeby nie przesadzić z ilością elementów – zbyt duża ich liczba utrudnia późniejsze krojenie na równe kostki.

Ciekawym trikiem jest też odlany cienki „spód” z samej gorzkiej czekolady: najpierw do formy wlać cienką warstwę rozpuszczonej czekolady, lekko schłodzić, a dopiero potem wylać główną, bakaliową masę. Po zastygnięciu kostki mają elegancki, ciemny dół, który wygląda jak fabryczny wyrób.

Jeśli chodzi o smakowe warianty, dobrze sprawdzają się:

  • garść kandyzowanej skórki pomarańczowej zamiast części daktyli – bardziej świeży, cytrusowy akcent, nadal pasujący do kardamonu i szafranu,
  • kilka kropli esencji waniliowej dla złagodzenia szafranu i kardamonu, jeśli ktoś nie lubi bardzo korzennego aromatu,
  • szczypta cynamonu lub gałki muszkatołowej dla bardziej zimowego charakteru, szczególnie gdy deser przygotowywany jest na święta.

Przechowywanie i podawanie czekolady dubajskiej

Czekoladę najlepiej przechowywać szczelnie przykrytą (w pojemniku lub owiniętą folią) w lodówce, do 7–10 dni. W środku jest śmietanka i masło, więc to nie jest klasyczna tabliczka, która może leżeć miesiącami w szafce. Przed podaniem warto wyjąć kostki z lodówki na ok. 10–15 minut, żeby delikatnie zmiękły i rozwinęły aromat przypraw.

Dobrze komponuje się z mocną kawą, espresso, czarną herbatą lub herbatą z kardamonem. W cieplejsze dni ciekawą opcją jest podanie małych kostek obok lodów waniliowych lub pistacjowych – wtedy pełni funkcję intensywnego dodatku, a nie głównego deseru.

Jeśli czekolada przygotowywana jest jako prezent, kostki można zawinąć pojedynczo w pergamin lub folię, ułożyć w pudełku i przechowywać w chłodzie do momentu wręczenia. Ważne, by nie wystawiać ich na bezpośrednie słońce ani wysoką temperaturę – masa szybko mięknie, a tłuszcz z bakalii może lekko wypływać na powierzchnię, co psuje wygląd, choć nadal jest jadalne.