Prosty przepis na pasztet z fasoli – smacznie i bez mięsa
Dobre odparowanie warzyw i pieczarek robi w tym przepisie największą różnicę, bo od tego zależy, czy pasztet z fasoli będzie zwarty, a nie mokry i ciężki. Fasola daje kremowość, ale potrzebuje dodatków, które wniosą smak i lekką strukturę. Dlatego masa nie powinna być zmiksowana całkiem na gładko — lepiej zostawić drobne kawałki, wtedy po upieczeniu pasztet kroi się lepiej i nie przypomina pasty. Ten wariant jest prosty, sycący i sprawdza się zarówno na ciepło, jak i po schłodzeniu. Najwygodniej piec go w małej keksówce, a następnego dnia smakuje nawet lepiej.
Składniki na prosty pasztet z fasoli
Porcja na 1 keksówkę o wymiarach około 25 x 11 cm. Wychodzi pasztet na 8-10 porcji.
- 500 g ugotowanej białej fasoli lub 2 puszki po odsączeniu, około 480 g
- 250 g pieczarek
- 2 średnie cebule
- 1 większa marchewka
- 3 ząbki czosnku
- 2 jajka
- 5 łyżek płatków owsianych
- 3 łyżki bułki tartej + trochę do formy
- 3 łyżki oleju
- 1 łyżka sosu sojowego
- 1 łyżeczka majeranku
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- 1/2 łyżeczki tymianku
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1-1,5 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
- masło lub olej do wysmarowania formy
Przygotowanie pasztetu z fasoli krok po kroku
- Przygotować piekarnik i formę. Piekarnik nagrzać do 180°C góra-dół. Keksówkę wysmarować tłuszczem i oprószyć bułką tartą albo wyłożyć papierem do pieczenia.
- Podsmażyć warzywa. Cebulę pokroić w kostkę, marchewkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach, pieczarki drobno posiekać lub zetrzeć, czosnek rozdrobnić. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulę i smażyć 4-5 minut, aż zmięknie. Dodać marchewkę, po chwili pieczarki i smażyć dalej, aż większość płynu odparuje, a warzywa lekko się przyrumienią. Pod koniec dodać czosnek i smażyć jeszcze 30 sekund.
- Przestudzić farsz. To ważny moment, bo gorące warzywa wrzucone od razu do fasoli rozrzedzają masę i mogą ściąć jajka po dodaniu. Wystarczy 10 minut przerwy.
- Rozgnieść fasolę. Odsączoną fasolę przełożyć do dużej miski i rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków albo krótko zmiksować. Masa nie musi być idealnie gładka. Kilka większych kawałków działa na plus, bo pasztet ma wtedy lepszą strukturę.
- Połączyć składniki. Do fasoli dodać podsmażone warzywa, jajka, płatki owsiane, bułkę tartą, sos sojowy, majeranek, wędzoną paprykę, tymianek, gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Masa powinna być gęsta, wilgotna, ale nie lejąca.
- Odstawić masę na chwilę. Zostawić na 10 minut, żeby płatki owsiane i bułka tarta wchłonęły nadmiar wilgoci. Po tym czasie sprawdzić konsystencję. Jeśli masa jest zbyt rzadka, dosypać jeszcze 1-2 łyżki bułki tartej. Jeśli wydaje się bardzo zbita, dodać 1-2 łyżki wody lub mleka.
- Przełożyć do formy. Masę wyłożyć do keksówki, wyrównać wierzch łyżką. Dla lepszej skórki można delikatnie posypać wierzch cienką warstwą bułki tartej.
- Piec do ścięcia i zrumienienia. Wstawić formę do nagrzanego piekarnika i piec przez 45-55 minut. Wierzch powinien być wyraźnie suchy, lekko rumiany, a boki delikatnie odchodzić od formy.
- Ostudzić przed krojeniem. Upieczony pasztet zostawić w formie na 15 minut, potem wyjąć i studzić na kratce. Najlepiej kroi się po lekkim przestudzeniu, a po całkowitym schłodzeniu plastry wychodzą najrówniejsze.
Jeśli masa przed pieczeniem wygląda zbyt mokro, po upieczeniu też taka zostanie. Lepiej dosypać odrobinę bułki tartej lub płatków niż ratować gotowy pasztet, który rozpada się przy krojeniu.
W tym przepisie ważne jest także doprawienie. Fasola lubi sól, pieprz i zioła, ale bardzo dobrze działa też 1 łyżka sosu sojowego, bo pogłębia smak bez dokładania mięsa czy bulionu. Wędzona papryka robi swoje, zwłaszcza jeśli pasztet ma być podawany na kanapki zamiast klasycznej wędliny.
Po upieczeniu nie warto kroić od razu bardzo cienkich plastrów. Gorący środek jest jeszcze miękki. Po schłodzeniu masa się stabilizuje i wtedy pasztet można kroić naprawdę równo, nawet na kanapki do pracy.
Jak uzyskać dobrą konsystencję pasztetu z fasoli
Najczęstszy problem to nadmiar wilgoci. Bierze się zwykle z trzech rzeczy: niedokładnie odsączonej fasoli, zbyt krótko smażonych pieczarek albo zbyt mocnego miksowania. Fasola z puszki powinna chwilę poleżeć na sicie. Pieczarki trzeba podsmażyć porządnie, aż odparują, bo oddają dużo wody. Nie ma sensu kończyć smażenia po dwóch minutach, kiedy na patelni nadal zbiera się płyn.
Druga sprawa to stopień rozdrobnienia. Zbyt gładka masa po upieczeniu bywa zbita i mało apetyczna. Lepiej zostawić trochę struktury, a warzywa połączyć z fasolą tak, by w środku było czuć drobne kawałki pieczarek i cebuli. Dzięki temu pasztet smakuje bardziej konkretnie.
Znaczenie ma też odpoczynek masy przed pieczeniem. 10 minut wystarczy, by płatki owsiane napęczniały i zaczęły wiązać składniki. To drobiazg, ale bardzo ułatwia ocenę, czy trzeba dodać jeszcze trochę suchego składnika.
Pasztet powinien być zwarty, ale nie suchy. Masa przed pieczeniem ma przypominać gęsty farsz do krokietów, a nie ciasto naleśnikowe i nie twardą kulę.
Jak podawać pasztet z fasoli
Najprościej podać go po schłodzeniu, pokrojony w plastry, z ogórkiem kiszonym, musztardą albo ćwikłą. Dobrze wypada na ciemnym chlebie, ale równie dobrze sprawdza się jako element obiadu, obok pieczonych ziemniaków i surówki z kapusty. W tej wersji można lekko podgrzać plaster na patelni lub w piekarniku.
Do kanapek warto kroić go cieniej i łączyć z czymś kwaśnym lub chrupiącym. Sama fasola i pieczarki dają miękki, spokojny smak, więc dodatki typu kiszony ogórek, marynowana cebula albo chrzan bardzo dobrze to równoważą. Na świątecznym stole pasztet z fasoli też robi robotę, zwłaszcza gdy poda się go z żurawiną albo cebulką karmelizowaną bez przesadnej słodyczy.
Jeśli ma być bardziej wyrazisty, jeszcze przed pieczeniem można wcisnąć na wierzch kilka pestek dyni lub posypać odrobiną czarnuszki. To drobiazg, ale daje lepszy wygląd i lekką chrupkość przy skórce.
Wartości odżywcze pasztetu z fasoli
Pasztet z fasoli to dobra opcja bez mięsa, która naprawdę syci. Fasola wnosi białko roślinne, błonnik, potas, magnez i żelazo, a dzięki temu danie trzyma głód dłużej niż zwykła pasta kanapkowa. Pieczarki i cebula podbijają smak, a jednocześnie nie podnoszą mocno kaloryczności.
Cała foremka ma orientacyjnie około 1250-1450 kcal, zależnie od użytej ilości tłuszczu i dokładnej wielkości jajek. Jedna porcja to zwykle 125-170 kcal. W porcji można liczyć mniej więcej 6-8 g białka i sporą ilość błonnika, dlatego taki pasztet sprawdza się na śniadanie, kolację i jako sycąca przekąska do pieczywa.
W wersji lżejszej da się ograniczyć ilość oleju do 2 łyżek i użyć większej ilości marchewki, ale nie warto całkiem rezygnować z tłuszczu. Mała ilość jest potrzebna, żeby warzywa dobrze się podsmażyły i żeby smak nie był płaski.
Przechowywanie i czy pasztet z fasoli można mrozić
Po całkowitym ostudzeniu pasztet najlepiej przechowywać w lodówce, szczelnie przykryty. Bez problemu wytrzymuje 4 dni, a przez pierwsze dwa zwykle smakuje najlepiej. Jeśli ma być krojony na kanapki, warto schłodzić go przez noc — wtedy plastry wychodzą równe i nie kruszą się przy nożu.
Mrożenie też się sprawdza. Najwygodniej pokroić pasztet na porcje, każdą zawinąć osobno i włożyć do pojemnika albo woreczka. W zamrażarce może leżeć około 2 miesięcy. Rozmrażać najlepiej powoli, w lodówce. Po rozmrożeniu można zjeść na zimno albo delikatnie podgrzać w piekarniku przez 10-12 minut w 160°C.
Jeśli po wyjęciu z lodówki pasztet wydaje się odrobinę twardszy, to normalne. Wystarczy zostawić plaster na kilka minut w temperaturze pokojowej albo położyć na ciepłej grzance. Smak i konsystencja szybko wracają do równowagi.
