Krem z brokułów Thermomix – szybki przepis na obiad

Krem z brokułów Thermomix – szybki przepis na obiad

Ten przepis warto wybrać wtedy, gdy potrzebny jest szybki, ciepły obiad z kilku prostych składników i bez stania przy garnku. Krem z brokułów z Thermomixa wychodzi gładki, intensywnie zielony i sycący, ale nie ciężki. Dobrze sprawdza się także wtedy, gdy brokuł ma trafić na stół w mniej oczywistej formie niż gotowane różyczki. Całość da się przygotować w około 30 minut, a największą różnicę robi tu odpowiednie rozdrobnienie cebuli i krótki czas gotowania samego brokuła.

Składniki na krem z brokułów Thermomix

Poniższe proporcje dają około 4 porcji zupy. Konsystencję można łatwo regulować ilością bulionu pod koniec gotowania.

  • 1 duży brokuł (około 500-600 g, liczony z głąbem)
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 średni ziemniak (około 150 g)
  • 20 g masła lub 20 g oliwy
  • 700 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 80-100 ml śmietanki 30% lub 18% do zup
  • 50 g sera cheddar albo parmezanu, opcjonalnie
  • 1/2 łyżeczki soli, na start
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • szczypta gałki muszkatołowej, opcjonalnie
  • 1 łyżeczka soku z cytryny, opcjonalnie

Do podania pasują grzanki, pestki dyni, kilka kropli oliwy albo pokruszony ser z niebieską pleśnią. Jeśli brokuł jest bardzo duży, warto odłożyć część różyczek i dodać je dopiero po kilku minutach gotowania, żeby kolor zupy pozostał żywy.

Przygotowanie krok po kroku

  1. Brokuł umyć. Różyczki odciąć, a głąb obrać z twardej skórki i pokroić na mniejsze kawałki. Cebulę obrać i przekroić na ćwiartki. Czosnek obrać. Ziemniaka obrać i pokroić w kostkę.
  2. Do naczynia miksującego włożyć cebulę i czosnek. Rozdrabniać 5 sek./obr. 5. Zgarnąć szpatułką ze ścianek.
  3. Dodać masło lub oliwę. Smażyć bez miarki 3 min./120°C/obr. 1. Ten etap warto zrobić dokładnie, bo lekko zeszklona cebula daje pełniejszy smak i łagodzi brokułową ostrość.
  4. Dodać ziemniaka i pokrojony głąb brokuła. Rozdrabniać 5 sek./obr. 5. Nie chodzi o puree, tylko o mniejsze kawałki, które szybciej się ugotują.
  5. Wlać bulion, wsypać sól i pieprz. Gotować 12 min./100°C/obr. 1.
  6. Dodać różyczki brokuła. Jeśli są bardzo duże, dobrze je wcześniej podzielić. Gotować kolejne 8-10 min./100°C/obr. 1. Czas zależy od wielkości różyczek i oczekiwanej gęstości zupy. Brokuł ma być miękki, ale nie rozgotowany na oliwkowy kolor.
  7. Jeśli używany jest ser, dodać go teraz, razem ze śmietanką i ewentualnie szczyptą gałki muszkatołowej. Odczekać około 1 minutę po zakończeniu gotowania, żeby temperatura lekko spadła.
  8. Miksować stopniowo: 30 sek./obr. 5, potem 40-60 sek./obr. 8-10, aż krem będzie całkowicie gładki. W razie potrzeby dolać 50-100 ml gorącej wody lub bulionu i ponownie krótko wymieszać.
  9. Spróbować i doprawić. Jeśli zupa wydaje się zbyt „zielona” w smaku, pomaga kilka kropli soku z cytryny albo dodatkowa szczypta pieprzu. Gdy ma być bardziej aksamitna, można dolać jeszcze 1-2 łyżki śmietanki i wymieszać 10 sek./obr. 3.
  10. Podawać od razu, najlepiej bardzo gorącą, z dodatkami o chrupiącej strukturze. Krem po kilku minutach lekko gęstnieje, bo ziemniak wiąże płyn, więc przy podaniu można go delikatnie rozrzedzić gorącym bulionem.

Jeśli zależy na wyraźnie zielonym kolorze, nie warto gotować różyczek dłużej niż 10 minut. Długie gotowanie daje bardziej szary odcień i bardziej kapuściany smak.

Jak uzyskać gładki krem z brokułów w Thermomixie

W tym przepisie ziemniak nie jest dodatkiem przypadkowym. To on sprawia, że zupa ma naturalnie kremową strukturę bez konieczności dosypywania mąki czy dodawania dużej ilości śmietany. Jednocześnie nie powinno być go za dużo. Przy większej ilości zupa zrobi się ciężka i bardziej ziemniaczana niż brokułowa.

Ważne jest też rozdzielenie brokuła na głąb i różyczki. Głąb potrzebuje więcej czasu, ale po obraniu jest bardzo smaczny i szkoda go wyrzucać. Różyczki gotują się szybciej, dlatego trafiają do naczynia później. Dzięki temu krem pozostaje świeższy w smaku i ma ładniejszy kolor.

Krem z brokułów Thermomix bez grudek

Przy miksowaniu gorącej zupy najlepiej zwiększać obroty stopniowo, zamiast od razu ustawiać maksimum. Thermomix poradzi sobie bez problemu, ale stopniowe blendowanie daje równiejszą konsystencję i zmniejsza ryzyko, że na ściankach zostaną włókna z brokułowego głąba.

Jeśli po zmiksowaniu wciąż wyczuwalna jest lekka ziarnistość, zwykle oznacza to zbyt krótki czas blendowania albo zbyt duże kawałki głąba na starcie. Wystarczy wtedy miksować dodatkowe 20-30 sekund na wysokich obrotach. Przy bardzo włóknistym brokule dobrze działa też wcześniejsze drobniejsze pokrojenie głąba.

Nie ma potrzeby przecierania zupy przez sito, o ile brokuł był świeży, a składniki zostały ugotowane do miękkości. Sitko przydaje się raczej tylko wtedy, gdy użyty został starszy, twardy brokuł o mocno zdrewniałej łodydze.

Na konsystencję wpływa też rodzaj sera. Cheddar zagęszcza bardziej i daje pełniejszy smak, parmezan zostawia zupę lżejszą i bardziej wytrawną. Oba dodatki warto dosypywać pod koniec, żeby nie przywarły do dna podczas gotowania.

Najczęstsze błędy przy zupie brokułowej z Thermomixa

Najczęściej problemem jest zbyt duża ilość płynu na początku. Brokuł po zmiksowaniu sam daje objętość, a ziemniak dodatkowo wiąże zupę. Lepiej zacząć od 700 ml bulionu i ewentualnie dolać trochę pod koniec, niż od razu zrobić zbyt rzadką zupę bez charakteru.

Drugi częsty błąd to przesadne doprawienie solą jeszcze przed blendowaniem. Po zmiksowaniu smak zawsze staje się pełniejszy, a jeśli dochodzi ser, słoność rośnie jeszcze bardziej. Bezpieczniej jest posolić umiarkowanie na etapie gotowania i dopiero po zmiksowaniu dopracować przyprawy.

Zdarza się też, że zupa wychodzi mdła mimo dobrych składników. Wtedy zwykle brakuje jednego z trzech elementów: podsmażonej cebuli, pieprzu albo odrobiny kwasowości. Kilka kropli cytryny działa tu zaskakująco dobrze, bo podbija smak brokuła i śmietanki, ale nie robi zupy kwaśnej.

Przy zbyt rzadkiej zupie nie trzeba gotować jej długo bez przykrycia. Wystarczy dodać kilka różyczek brokuła lub pół małego ugotowanego ziemniaka i ponownie zmiksować.

Podawanie i dodatki do kremu z brokułów

Ta zupa lubi kontrast. Sama w sobie jest miękka, gładka i delikatnie słodkawa, dlatego warto dodać coś chrupiącego albo bardziej wyrazistego. Najprostsza opcja to grzanki z patelni z odrobiną masła i czosnku. Dobrze sprawdzają się też prażone pestki dyni, słonecznik albo kilka różyczek brokuła zostawionych w całości i tylko lekko ugotowanych.

W wersji bardziej sycącej można podać krem z kawałkami pieczonego kurczaka lub chrupiącym boczkiem. To już bardziej konkretny obiad niż lekka zupa. Przy kolacji albo lżejszym posiłku wystarczy odrobina śmietanki na wierzchu i świeżo mielony pieprz.

Z czym podać krem z brokułów na obiad

Do codziennego obiadu najlepiej wypadają dodatki neutralne, które nie zagłuszają brokuła. Grzanki z bagietki, pajda chleba na zakwasie albo drobne paluszki francuskie sprawdzają się lepiej niż mocno przyprawione pieczywo czosnkowe z dużą ilością ziół.

Jeśli zupa ma zastąpić pełny obiad, można obok podać jajko w koszulce, tosty z serem albo mini kanapki z twarożkiem. W ten sposób prosty krem zyskuje bardziej konkretny charakter bez wydłużania gotowania.

W przypadku dzieci dobrze działa podanie zupy z drobnymi grzankami i tartym łagodnym serem. Ostra gałka muszkatołowa czy ser pleśniowy potrafią zdominować smak, więc lepiej zostawić je na wersję dla dorosłych.

Na bardziej wyrazistą wersję wystarczy kilka kropli oliwy chili, ale z umiarem. Brokuł jest delikatny i łatwo go przykryć zbyt ostrym dodatkiem.

Wartości odżywcze kremu z brokułów

Brokuł dostarcza sporo błonnika, witaminy C, kwasu foliowego i potasu. Po krótkim gotowaniu część witaminy C zostaje zachowana, dlatego ten krem wypada korzystniej niż długo gotowane zupy warzywne. Dodatek ziemniaka zwiększa sytość, a śmietanka poprawia smak i strukturę, ale nie musi występować w dużej ilości.

Jedna porcja, przy podziale na 4 części i z dodatkiem śmietanki oraz niewielkiej ilości sera, to zwykle około 180-260 kcal. Bez sera i na oliwie zamiast masła zupa wychodzi lżejsza. Z kolei z większą ilością cheddara staje się bardziej treściwa i może pełnić funkcję jednogarnkowego obiadu bez dodatkowego pieczywa.

To dobry wybór wtedy, gdy potrzebny jest obiad warzywny, ale nie „dietetyczny” w znaczeniu wodnisty i mało sycący. Odpowiednio zmiksowany brokuł, trochę ziemniaka i niewielki dodatek tłuszczu dają zupę, która naprawdę trzyma formę na talerzu i nie smakuje jak kompromis.